Moje dziecko cierpi z miłości Dodał: Olivia1 2010-01-27 16:46
Jeśli twoje dorastające dziecko cierpi z powodu rozstania z partnerem, ty cierpisz razem z nim. I czujesz się bezradna. To trudne doświadczenie, ale dzięki niemu po raz pierwszy w życiu możecie spotkać się na partnerskich zasadach, bo cierpienie z miłości to dla dziecka przyspieszony kurs dojrzewania. A dla matki – sygnał do zmiany postawy.
 Jestem mamą Mateusza. Mój 18-letni syn bardzo długo nie miał dziewczyny. Martwiłam się, bo jego znajomi już od dawna mieli swoje sympatie. Kiedy jednak pewnego dnia powiedział:„Mamo, chciałbym przedstawić wam swoją narzeczoną”, przestraszyłam się. Nigdy wcześniej żadnej sympatii, a tu nagle narzeczona? To zabrzmiało bardzo poważnie. Marta od początku nie przypadła mi do gustu. Właściwie nie miałam wobec niej żadnych konkretnych zarzutów, ale... była przesadnie umalowana, zbyt wyzywająco ubrana i bardzo wymagająca.
Mateusz zmienił się pod jej wpływem. Zaczął regularnie chodzić do fryzjera, a czasem do solarium. Bez powodu obdarowywał Martę prezentami: bukiety kwiatów niemal na każdą randkę, kolacje w restauracjach, a na pierwszą Gwiazdkę – drogi wisiorek z białego złota. Wydawało mi się to lekką przesadą. Obydwoje jeszcze się uczyli. Wiem, że pożyczał pieniądze od babci, żeby zadowolić narzeczoną. Mąż twierdził, że chłopak ma gest i nie ma w tym nic złego, ale mnie się to wcale nie podobało. No i to, że traktował ją tak bardzo poważnie.
Dwa miesiące po oficjalnej prezentacji Marta stała się gościem honorowym w naszej rodzinie. Nie obyła się bez niej żadna uroczystość: święta, urodziny i niedzielne obiadki, do których organizowania czułam się niemal przymuszana. Mój syn wyraźnie stracił głowę, a ja, choć nie miałam żadnych konkretnych podstaw, nie mogłam tej dziewczynie zaufać. Mąż twierdził, że to zwykła matczyna zazdrość, ale ja wiedziałam swoje. I nie myliłam się.
Po dwóch latach znajomości, kiedy, jak się później okazało, młodzi planowali ślub, Marta zdradziła Mateusza z jego najlepszym przyjacielem. Dla mojego syna był to cios prosto w serce. Pamiętam ten dzień, kiedy Mateusz przyszedł do domu nad ranem. Byli razem na jakiejś imprezie. Uprzedził, że nie wróci na noc. Obudziłam się i już wiedziałam, że stało się coś złego. Najpierw nasłuchiwałam, czy położył się spać, a potem wstałam i zajrzałam do jego pokoju. Leżał na łóżku i płakał. Mój kochany synek szlochał jak mały chłopiec. Przeraziłam się, spytałam, co się stało. A kiedy w końcu wykrztusił z siebie, że go zdradziła, wykrzyczałam: „Od samego początku wiedziałam, że Marta to dziwka”.
Mateusz wstał i spokojnym, ale stanowczym głosem powiedział: „Zabraniam ci wyrażać się w ten sposób o mojej narzeczonej. Wyjdź, chcę zostać sam”.
Wtedy zrozumiałam, że mój syn jest już mężczyzną i cierpi jak dorosły. A ja, jego matka, nie wiedziałam, jak mu pomóc. Jeśli twoje dziecko przeżyło zawód miłosny, powinnaś mu pomóc.
Jak możesz pomóc swojemu dziecku w takiej sytuacji? Co powinnaś zrobić? Dowiedz się z lutowego numeru Olivii.
| Dodaj do: |
 | Wykop |
 | Facebook |
 | Blip |
 | Flaker |
| Śledzik |
|
Odsłon: 455 |
|
|
|
|
|