|
| Utworzona: 2009-04-16 14:46 |
| |
Autor: Olivia1 |
| |
Wiadomości: 14 |
|
|
Masz w domu niesforne dziecko? Nie wiesz jak sobie radzić z trudnymi sytuacjami w życiu? Wypowiedz się na forum, zadaj pytanie naszemu psychologowi.
|
|
|
|
| Utworzona: 2009-07-15 19:22 |
| |
Autor: Margoth |
| |
Wiadomości: 20 |
|
|
Czy optymizm można kupić? Ile razy życie może nas kopać po tyłku? Jak długo człowiek może udawać, że jest szczęśliwy? Ile na świecie jest zła, a ile dobra? Odkąd pamiętam zycie dawało mi po tyłku, urodziłam się z wrodzoną niepełnosprawnością ruchową - ciągłe operacje, rehabilitacje, coraz nowsze metody leczenia i coraz więcej komplikacji - mój stan zdrowia jest obecnie gorszy od tego z jakim się urodziłam. Przez kilka miesięcy (do odebrania wyników) podejrzewano nawet u mnie raka. Urodzona w 1986, rocznik ten od Ministra Edukacji też oberwał - gimnazjum, nowa matura, słabe przygotowanie zarówno pedagogów do tego jak i uczniów, o państwowych studiach dziennych można zapomnieć. I tak co roku. Co roku próbowałam, co roku przygotowywałam się do kolejnych egzaminów wstępnych, niestety mimo iż egzaminy zdawałam coraz lepiej byli lepsi. Kolej na pracę - za mniej niż 10 zł na godzinę zajmowałam się sprawami, które można by rozdzielić na 3 osoby - na umowę zlecenie. Kiedy prosiłam pracodawcę o umowę stałą, słyszałam, że bardzo mu na mnie zależy, że jestem ważnym pracownikiem, ale umowy nie dostanę Czy można dostać po tyłku jeszcze więcej? Czasem zastanawiam się co jeszcze przygotowało dlamnie życie, co na mnie czeka - nie wiem czy mam być twarda, czy zacząć się juz nad sobą użalać. Ale nie to mi najbardziej przeszkadza. Z tym wszystkim naprawdę da się żyć. Najbardziej wkurza mnie ludzkie narzekanie - ktoś przez 20 lat żył jako zdrowy człowiek, mógł robić wszystko - nagle choruje na cukrzycę, albo zwyrodnienie stawów i to jest wielka "tragedia", jaki on się robi wtedy biedny, jak jemu jest ciężko, jaki on jest nieszczęśliwy. Ktoś całe życie jest zdrowy, ma zdrowe dzieci, stabilną sytuację finansową - ale zostaje zdradzony/porzucony przez partnera. Co słyszymy? - "Jaka ona biedna, czym sobie zasłużyła na to?". Słysząc to chyba powinnam stwierdzić, ze w zeszłym życiu musiałam być conajmniej Hitlerem Jest tyle ludzkich tragedii, prawdziwych, ale o nich się nie mówi, bo Ci ludzie się nie skarżą, bo Ci ludzie nauczyli się z tym żyć. A coraz bardziej dostrzegam, że najgłośniej płaczą Ci, których życie cały czas głaskało i raz dostali klapsa.
|
|
|
|
| Utworzona: 2009-07-16 15:12 |
| |
Autor: Szalowa |
| |
Wiadomości: 21 |
|
|
Absolutnie się zgadzam z ostatnim zdaniem że najgłośniej płaczą ci, których zycie cały czas głaskało... to prawda. Ale wiesz dlaczego tak jest? Bo są na tyle slabi że nawet najmniejsze problemy są w stanie ich wyprowadzić z równowagi. Nie wiedzą jak sobie w życiu radzić bo wszystko mieli podane pod nos. Dlatego powiem ci jedno, droga Margoth, jesteś super silną babką i tak trzymaj! Nie oglądaj się za tymi, którzy mają więcej, lepiej... wbrew pozorom to bardzo nieszczęśliwi ludzie... Ty przynajmniej potrafisz doceniać uroki życia, bo wiesz ile cię kosztuję zdobycie każdej jednej rzeczy.
Każdy cierpienie odbiera po swojemu, mnie też życie nie rozpieszczało i też obserwuje rozmemłanie psychiczne u ludzi, zwłaszcza młodych. Ale mam to gdzieś, widząc jak moje koleżanki, znajomi mają podoawane wszystko przez rodziców, gotowe żeby tylko się nie namęczyli, śmieję pod nosem z nich... bo wiem że gdyby mieli do przeżycia 20% tego, przez co ja w życiu przeszłam, poszliby do sklepu ze sznurkami i skończyli ze swoim życiem.
Bądź dumna ze swojej siły i miej gdzieś całą resztę! Zyczę ci powodzenia we wszystkim, co w życiu podejmiesz!
|
|
|
|
| Utworzona: 2009-08-18 19:48 |
| |
Autor: magi18 |
| |
Wiadomości: 27 |
|
|
Człowiek, który w życiu cierpiał powinien być dumny z tego, że pomimo tych wszystkich zmartwień jest dobrze, bo przecież zawsze jest gorzej.
Mi się wydaje, że przeważnie ten, kto się skarży, że w życiu ma źle, że teraz mu to dolega a wtedy tamto to tak naprawdę nigdy nie cierpiał. Dlatego się nie przejmuj tym, że ktoś cały czas się skarży tylko bądź dumna:D
|
|
|
|
| Utworzona: 2009-08-25 19:08 |
| |
Autor: Margoth |
| |
Wiadomości: 20 |
|
|
Nio ba :D Dumna jestem na każdym kroku
Chciałabym tylko aby inni, którzy całe życie cierpieli zostali "docenieni" i mogli być z siebie dumni
|
|
|
|
| Utworzona: 2009-11-13 14:05 |
| |
Autor: niutek71 |
| |
Wiadomości: 1 |
|
|
jestem mezatką od prawie dwudziestu lat mam dwie prawie dorosłe córki i meża z którym juz nie umiem się dogadać.mąz jest cholerykiem wszystko go wkórza. staram się łagodzic sytuacje konfliktowe ale zauważyłam że robie się podobna do niego .to znaczy mąż mnie wkórza,mam dośc tego że przygodzi do domu i albo sie do mnie nie odzywa albo idzie do brata bo tam z kim rozmawiać.ze mną się nie da.to mnie strasznie dołuje próbowałam już wszystkiego od awantur poprzez ciche dni nie pomogło.teraz się poddałam,czy ja wyolbrzymiam problem,zaznaczam że rozmawiać też już próbowałam z mężem poniewz dzieci mimo prawie dorosłe też stresuje ta sytuacja.może ktos mi doradzi co robic albo czy nic nie robic.
|
|
|
|
| Utworzona: 2009-11-24 09:11 |
| |
Autor: Joanna80 |
| |
Wiadomości: 1 |
|
|
Witam,
mam 29 lat i jestem mama 7 latki Mam problem odnosnie jej zachowanie,jest bardzo nie grzeczna w stosunku do mnie i meza,pyskuje nam nie slucha sie co do niej mowimy,nie reaguje na zadne prosby,grozby itp:jezeli nie pojdzie cos po jej mysli potrafi podejsc do mnie lub meza i uderzyc nas.Bardzo prosze o porade co robic z takim zachowaniem dziecka?Jestesmy juz u kresu wytrzymalosci
Serdecznie pozdrawiamy
|
|